Lęk

Każdy z nas przeżył w życiu taki stan emocjonalny, który można nazwać lękiem. Ale czy to oznacza, że trzeba od razu szukać pomocy? Kiedy lęk jest potrzebny, a kiedy go już za dużo i warto poszukać profesjonalnego wsparcia w radzeniu sobie z nim?

Co to właściwie jest lęk? Czy lęk i strach to to samo?

Lęk uważany jest czasem za łagodniejszą odmianę strachu. Bo czym się różni lęk od strachu?

Strach to reakcja organizmu na konkretne zagrożenie – widzimy węża, lub patyk go przypominający, i ta emocja którą wtedy odczuwamy to właśnie strach. Jest bodziec (wąż), jest reakcja (ucieczka, krzyk). Mówiąc krótko, strach wywoływany jest przez konkretną rzecz, którą potrafimy wskazać, nazwać.

Lękiem z kolei można nazwać odczucie uogólnionego stanu niepokoju, którego przyczyny często nie potrafimy podać. Manifestuje się on jako takie „rozlane” uczucie, stan fizyczny (przyspieszony oddech, kołatanie serca), uporczywe myśli, które natrętnie powracają lub przeświadczenia (np. że coś złego się wydarzy – tylko nie wiadomo co).

Jak w praktyce odróżnić lęk od strachu?

Lęk, czyli to uogólnione poczucie niepokoju, uczucie zaciśniętego żołądka, bez wyraźnie zauważalnej przyczyny, może być czynnikiem spustowym strachu. Co to oznacza?

Będąc w pewnym już podwyższonym stanie pobudzenia emocjonalnego, jakie wywołuje lęk, dużo łatwiej jest nam zareagować reakcją strachu na jakiś konkretny bodziec, np. pomylić leżący na ścieżce patyk z wężem. Z kolei paniczny strach i przerażenie wskazują na przeżywanie ekstremalnego lęku. Tak więc, jak widać lęk może wywołać strach a nadmierne przeżywanie strachu wtórnie wzmacnia lęk.                

Lęk a strach – lęk nasila strach, strach wzmacnia lęk

Nadmierny lęk u dziecka

Powyższa charakterystyka strachu i lęku odpowiada zarówno przeżyciom rodziców, jak i dzieci. Jednak ważne jest, aby rodzic dobrze rozumiał naturę lęku, by móc rozpoznać go u dziecka i zobaczyć, kiedy jest go za dużo i dziecko przestaje sobie z nim radzić.

Niemal każdemu dziecku zdarza się od czasu do czasu odczuwać lęk. Jednakże niektóre z nich są bardziej podatne na jego przeżywanie, niż ich koledzy czy koleżanki, i boją się niemal bez przerwy. Dzieci często odczuwają lęk, nawet o tym nie wiedząc. Często stan ten można rozpoznać obserwując u dziecka nadmierną nerwowość, napięcie, pobudzenie, czasem nadmierną aktywność, a nawet agresję.

Czy lęk ma jakieś dobre strony?

Myśląc o lęku dziecka, zwykle skupiamy się na nieprzyjemnych odczuciach z nim związanych i na swojej nieraz bezsilności w obliczu przeżywanych przez dziecko emocji. Zapominamy jednak, że lęk ma też swoją pozytywną stronę.

Zdrowa dawka lęku jest potrzebna. Niejednokrotnie pozwala nam uniknąć zagrożenia, ale również pomaga w osiąganiu wyznaczonych celów. Pełni funkcje motywującą. Całkowite odprężenie jest bowiem demotywujące.

Lęk u dziecka: ile to już za dużo?

Gdzie jest w takim razie ta granica oddzielająca zdrowe doświadczanie lęku i czerpanie z niego korzyści od tej destrukcyjnej siły, jaką niesie za sobą ta emocja, gdy jest obecna w naszym życiu w nadmiarze?

Lęk staje się „niezdrowy” wtedy, gdy towarzyszy mu zauważalne nadmierne napięcie zarówno psychiczne, jak i napięcie ciała, oraz nieustannie towarzyszący niepokój. Zaczynają pojawiać się zachowania unikowe mające na celu ucieczkę przed trudną sytuacją. Pojawiają się bóle brzucha, bóle głowy np. przed wyjściem do szkoły. To przykładowe objawy somatyczne (płynące z ciała), których doświadcza dziecko przeżywające silny lęk. Jednak tych objawów może być więcej, mogą występować pojedynczo lub kilka na raz. Po czym jeszcze można poznać stan nadmiernie przeżywanego lęku?

Doświadczanie lęku powoduje, że niektóre części ciała są nadaktywne, podczas gdy inne są tłumione. Pewne części ciała są napinane, odczuwamy nadmierne gorąco (np. w obrębie głowy), inne części stają się zimne (np. ręce, stopy). Dziecko nieraz doświadcza poczucia zablokowania, otępienia czy wręcz pustki.

Lek u dziecka a ból brzucha

Weźmy jednak pod lupę jedną część naszego ciała, która najczęściej daje o sobie znać w sytuacji stresu czy przeżywanego lęku, a mianowicie brzuch. Dlaczego wybrałam akurat ten obszar? Otóż jest to taka część ciała każdego człowieka, która ma tak dużo komórek nerwowych, że wręcz uważana jest za osobny układ nerwowy (jelitowy układ nerwowy).

Jak rozpoznać czy to co dziecko odczuwa to już objaw silnego lęku czy tylko lekkiego stresu? Wyobraźmy sobie sytuację potencjalnej wycieczki szkolnej i nasze dziecko, które mówi nam, że stresuje się, bo nie wie czy zdąży na czas na zbiórkę przed szkołą, lub obawia się sytuacji, że gdy przyjdzie na umówione miejsce, to tam nikogo nie będzie. Myślę, że wielu z czytających ten tekst rodziców doświadczyło podobnych niepokojów przeżywanych przez swoją pociechę. W takiej sytuacji dzieci często swoje emocje określają jako stres i mówią o „zaciśnięciu” brzucha. Taki stan pobudzenia nerwowego możemy nazwać lekkim niepokojem.

Kolejna sytuacja, którą zapewne rodzice dzieci uczęszczających do szkoły znają doskonale, to lęk przeżywany przed sprawdzianem. Dzieci w takich sytuacjach często skarżą się na ból brzucha. To uczucie nasila się w momencie wychodzenia z domu do szkoły. Ten stan pobudzenia wegetatywnego możemy sklasyfikować jako lęk o średnim natężeniu.

W sytuacji gdy zauważamy już bardzo silne napięcie a lęk sięga już „zenitu”,  w fizjologicznych reakcjach naszego dziecka obserwujemy już nie tylko ból brzucha, ale może dochodzić wręcz do rozstroju (uczucie nudności, biegunki). Jakie to sytuacje, które budzą aż takie silne emocje? Zapewne dla każdego będzie to inny zestaw wrażeń. Dla niektórych dzieci może to być wizyta u lekarza, a dla innych pójście do przedszkola czy szkoły, pójście na basen, bądź jeszcze zupełnie inna sytuacja.     

We wszystkich opisanych przeze mnie sytuacjach należy pamiętać, że to, co jedno dziecko przeżywa jako lęk o małym nasileniu i spełnia on u niego funkcję motywującą, inne dziecko może odczuwać jako przytłaczające i wręcz paraliżujące doświadczenie. Te indywidualne uwarunkowania zależą od wielu czynników. Zarówno biologicznych, jak i tych środowiskowych.

Pamiętajmy!!! Gdy lęk przestaje pełnić rolę ostrzegacza przed zagrożeniem i motywatora do działania, a zaczyna dominować pośród innych doświadczanych przez dziecko emocji i utrudniać u normalne, zdrowe funkcjonowanie, to moment, w którym warto zwrócić się po pomoc.


Bibliografia:

Lawrence J. Cohen – „Nie strach się bać”, 2013